Kolejnym flagowym produktem mojego dziadka były pomidory polne. Co roku jeździliśmy na targ piast przywożąc stamtąd kilka skrzynek tych pomidorków, a dziadek przerabiał je na soki. Tym razem wydaje mi się, że znam proporcje składników i postaram się odtworzyć ten smak, ale poza tym zdecydowałam się wykorzystać pomidory jeszcze na dwa sposoby. Po pierwsze na leczo a po drugie na zupełnie czysty sok, bardzo przydatny np do sosów.
1) Leczo.
0,5 kg cebuli pokroiłam i przesmażyłam na oleju słonecznikowym, do tego dodałam 2 kg pomidorów sparzonych, obranych i pokrojonych w ćwiartki oraz 2 kg pokrojonej papryki. Całość dusiłam ok 30 min (od momentu wrzucenia ostatniego składnika i doprowadzenia do wrzenia), następnie dodałam 8 dkg cukru oraz łyżkę czerwonej słodkiej papryki. W związku z tym, że nigdy nie wiadomo na jak słoną kiełbaskę się trafi przyrządzając leczo soli dodałam tylko odrobinę. Całość po przełożeniu do słoików pasteryzowałam 30 minut. Tak to wygląda:
2) Soki
Bazą pod oba rodzaje soków są wygotowane i przetarte pomidory. Do tej pory było tak, że dziadek gotował pomidory w kawałkach ze skórką a następnie przecierał. W tym roku jak na razie jeden garnek tak właśnie się gotuje, a w drugim gotują się pomidorki sparzone, obrane ze skórki i pozbawione pestek, które docelowo zmiksuję.
Niestety z uwagi na śpiącą Asię, będzie to możliwe dopiero jutro :)
"Children begin by loving their parents; after a time they judge them. Rarely, if ever, do they forgive them." Oscar Wilde
niedziela, 31 sierpnia 2014
środa, 27 sierpnia 2014
Kiszone ogórki ...
W naszej rodzinie specjalistą od kiszonych ogórków był mój dziadek, niestety nie ma go już wśród nas, czego nikt się nie spodziewał i czeka nas teraz kilka prób doświadczalnych aby uzyskać takie ogórki jak on robił.
W tym roku wybór padł za kiszenie bez dodatków, czyli: ogórki, czosnek/ chrzan/ koper+zalewa, tyle że na trzy różne sposoby:
1) Na zimno w słoikach.
W wyparzone słoiki powkładałam ogórki, do każdego z nich dorzuciłam po 2 ząbki czosnku, 3 kawałki małe chrzanu, kilka kawałków kopru, całość zalałam zalewą w proporcji 1 litr wody zimnej 1 łyżka soli. I tak to na chwilę obecną wygląda:
2) Na zimno w w słoikach,
ale w zalewie 2 łyżki soli na litr wody i z większą ilością kopru oraz chrzanu.
3) Z cukrem na zimno.
Tym razem do wyparzonych słoików na dno trafiły łodygi kopru chrzan oraz czosnek, na to ogórki a na wierzch jeszcze raz koper, czosnek i chrzan. Całość zalałam zalewą na zimno, czyli: na 1,5 litra wody 7 dkg soli oraz 2 dkg cukru. Poniżej foto 24h po zamknięciu słoika :)
W tym roku wybór padł za kiszenie bez dodatków, czyli: ogórki, czosnek/ chrzan/ koper+zalewa, tyle że na trzy różne sposoby:
1) Na zimno w słoikach.
W wyparzone słoiki powkładałam ogórki, do każdego z nich dorzuciłam po 2 ząbki czosnku, 3 kawałki małe chrzanu, kilka kawałków kopru, całość zalałam zalewą w proporcji 1 litr wody zimnej 1 łyżka soli. I tak to na chwilę obecną wygląda:
2) Na zimno w w słoikach,
ale w zalewie 2 łyżki soli na litr wody i z większą ilością kopru oraz chrzanu.
3) Z cukrem na zimno.
Tym razem do wyparzonych słoików na dno trafiły łodygi kopru chrzan oraz czosnek, na to ogórki a na wierzch jeszcze raz koper, czosnek i chrzan. Całość zalałam zalewą na zimno, czyli: na 1,5 litra wody 7 dkg soli oraz 2 dkg cukru. Poniżej foto 24h po zamknięciu słoika :)
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Maliny dla Asi
Na naszej działce własnie zaczęły pojawiać się w większych ilościach maliny (i tak do października) więc czas na zachomikowanie ich dla dziecka na zimę.
Po wnikliwej lekturze innych blogów i przepisów w sieci wybór padł na:
1) Maliny zamrożone w małych pojemnikach
2) Sok z malin na zimno - x kg malin, zasypałam x / 2 kg cukru i pozostawiłam na 3 dni aby puściły sok. Powstały sok zlałam do naczynia plus doszło do niego trochę miąższu z odciśniętych malin na sicie, całość pasteryzowałam w słoikach ok 20 min. Efekt poniżej:
3) Sok z malin bez cukru (odciśnięty w sokowirówce) - zamrożony
4) Sok z malin w proporcji x malin + x / 6 cukru, całość zagotowana, sok odciśnięty i podobnie jak w punkcie 2. zapasteryzowane.
Po wnikliwej lekturze innych blogów i przepisów w sieci wybór padł na:
1) Maliny zamrożone w małych pojemnikach
2) Sok z malin na zimno - x kg malin, zasypałam x / 2 kg cukru i pozostawiłam na 3 dni aby puściły sok. Powstały sok zlałam do naczynia plus doszło do niego trochę miąższu z odciśniętych malin na sicie, całość pasteryzowałam w słoikach ok 20 min. Efekt poniżej:
3) Sok z malin bez cukru (odciśnięty w sokowirówce) - zamrożony
4) Sok z malin w proporcji x malin + x / 6 cukru, całość zagotowana, sok odciśnięty i podobnie jak w punkcie 2. zapasteryzowane.
Subskrybuj:
Posty (Atom)